Geoblog.pl    ciekawy    Podróże    Peru    Cudowne miejsce, ale zimne
Zwiń mapę
2013
05
paź

Cudowne miejsce, ale zimne

 
Peru
Peru, Cuzco
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 14483 km
 
Znów wstajemy dość wcześnie i jedziemy taksówką na lotnisko (11 USD). Tu ogromna kolejka do odprawy. Jak to dobrze, że my odprawiliśmy się do Cuzco z Chicago. Udaje się nam jakoś przejść kontrolę bagażową, a w strefie wolnocłowej okazuje się, że jest dużo... kawy w białej czekoladzie (taka jak w Miami). Produkują ją m.in. w Peru! Kupujemy oczywiście 2 kolejne paczki tego smakołyku. Tuż przed bramką okazuje się, że po przylocie do Peru powinniśmy odebrać nasze bagaże (czego nie zrobiliśmy, bo były nadane do Cuzco). Są one teraz w jakiejś przechowalni i zostaną przesłane do Cuzco następnym samolotem. Na lotnisku w Cuzco mamy się zgłosić do obsługi TACA Airlines i oni nam pomogą.

Lot do Cuzco trwał godzinę. W samolocie po raz pierwszy próbowaliśmy napoju Inca Cola (słodki i w ogóle nie przypomina w smaku Coca-Coli). Podczas lotu trochę trzęsło (w końcu lecieliśmy nad górami), ale wylądowaliśmy szczęśliwie. To jest nasz piąty i ostatni lot w tej serii. Kolejne w drodze powrotnej. Muszę powiedzieć, że mamy trochę dość latania. Ale jak chcieliśmy dolecieć tanio do Peru nie było innego wyjścia. Na lotnisku spotykamy panią ,która załatwia wszelkie formalności związane z naszymi bagażami. Nie mamy zarezerwowanego żadnego hotelu: zatem umawiamy się, że jak tylko dojedziemy do centrum i znajdziemy hotel - zadzwonimy do biura TACA i poinformujemy gdzie nocujemy.

Po wyjściu z lotniska w Cuzco znajdujemy busik do centrum miasta. Docieramy na miejsce i już bardzo nam się podoba. Kolonialna zabudowa, piękne kościoły i katedra. Znajdujemy Hostel El Puma (50 Soli/noc) i kontaktujemy się z biurem linii TACA, by przesłali nam tu nasze bagaże.

Wychodzimy na miasto. W pierwszej kolejności idziemy na Mercado San Pedro, by coś zjeść i wypić soki. Jest tanio i pysznie. Pogoda nieco się psuje - zatem zwiedzamy kościoły: Campanila De Jesus oraz Katedrę. Oba robią na nas duże wrażenie.

Potem sprawdzamy ceny biletów autobusowych do Puno, kupujemy wejście do Maccu Pichcu, zjadamy słodkości przy Mercado San Pedro (bita śmietana oblana cienką warstwą czekolady i spodem z ciasta) i wracamy do hotelu. W hotelu zimno! Zatem jak najszybciej idziemy spać.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (10)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
ciekawy
Ciekawy Świata
zwiedził 47% świata (94 państwa)
Zasoby: 1452 wpisy1452 524 komentarze524 17458 zdjęć17458 46 plików multimedialnych46
 
Moje podróżewięcej
12.12.2010 - 21.06.2019
 
 
23.02.2024 - 07.03.2024
 
 
30.04.2022 - 03.05.2022